Kosmetyki hand-made - poradnik dla początkujących



Zwykle, gdy mówię, że ten błyszczyk czy krem zrobiłam sama, najpierw słyszę “naprawdę?”, a później “wow”. I to jest ten moment, gdy osoba, z którą rozmawiam jest pod wrażeniem, ponieważ myśli, że to, co robię jest jakimiś niezwykłym wyczynem, a ja nie wyprowadzam jej z błędu, bo i po co? ;). Jednak prawda jest “nieco” inna, bo ja niestety nie mam żadnych nadprzyrodzonych zdolności, a jedynie wielką pasję oraz trochę wiedzy i doświadczenia.


To naprawdę nic trudnego. Oczywiście niektóre kosmetyki to rzeczywiście poziom hard i za takie nie powinnaś się brać, jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z własnoręcznie robionymi kosmetykami, żeby się nie zniechęcić. Będziesz  jednak zaskoczona, jak zobaczysz, ile kosmetyków możesz zrobić w mniej niż 30 minut, wykorzystując przy tym produkty, które znajdziesz w kuchennych szafkach.

Od czego więc zacząć?


1. Znajdź dobre źródło przepisów DIY

Jeśli czytasz ten artykuł, to oznacza, że właśnie go znalazłaś i zrobiłaś pierwszy krok ;). W Internecie jest wiele stron z przepisami. Zapisz sobie je, polub na Facebooku i korzystaj! 





2. Rozejrzyj się

W każdej kuchni znajdą się produkty, które można wykorzystać do zrobienia kosmetyków. Najpierw zajrzyj do szafki z olejami. Co tam znalazłaś? Jeśli masz np. oliwkę z oliwek, olej kokosowy, słonecznikowy, lniany czy z pestek winogron, to znaczy, że już możesz wyczarować peeling solny lub peeling cukrowy, bo przecież sól lub cukier to zakładam, że posiadasz. A jeśli nie, zawsze możesz skoczyć do sąsiada ;). 



3. Pomyśl o plusach  

Kosmetyki naturalne stały się ostatnio bardzo popularne, a to dlatego, że stosowanie ich ma wiele zalet. A  przygotowanie ich we własnym domu ma ich jeszcze więcej. Oto niektóre z nich:

- wiesz, co wchodzi w skład kosmetyku

- możesz dowolnie modyfikować przepis i dopasowywać go to swoich potrzeb

- nie szkodzisz sobie i swojej skórze

- oszczędzasz czas (szybciej zrobisz kosmetyk niż pojedziesz do drogerii)  

- i pieniądze (ceny gotowych naturalnych kosmetyków są dość wysokie)

- nie musisz się obawiać skutków ubocznych

- masz prezent na każdą okazję (podarunki, w które włożysz  swoje serce z pewnością ucieszą Twoich bliskich).

Jednak najważniejsza zaleta produktów naturalnych jest taka, że  DZIAŁAJĄ! Jak mogłoby być inaczej skoro są po brzegi wypełnione substancjami aktywnymi? 



4. Baw się!

Robienie kosmetyków to naprawdę świetna zabawa. I nawet kiedy coś nie wychodzi, to wiele nie tracisz. Zwykle kosmetyk i tak możesz wykorzystać do własnych celów jeśli np. konsystencja kremu nie jest taka jak powinna lub bomby do kąpieli trochę powychodziły z foremek. Zyskujesz natomiast cenną widzę, która możesz wykorzystać następnym razem. Spróbuj raz, a sama zobaczysz jak to wciąga!




25 komentarzy :

  1. Nigdy nie bawiłam, się w samodzielne tworzenie kosmetyków, ale za to lakiery mam opanowane do perfekcji. Mieszanie barw tworzenie kompletnie nowych na bazie bezbarwnych lakierów lubię takie zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Nigdy nie tworzyłam lakierów? Zdradzisz jak to robisz?

      Usuń
  2. U mnie generalnie DIY kuleje, ale w kwestii kosmetyków to już rutyna. Nie ufam firmom kosmetycznym i nie zamierzam im płacić za marketing. Ja co prawda, korzystam często z półproduktów, ale to wtedy kiedy potrzebuje coś silniejszego. Absolutnie jestem za!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja co prawda kosmetyków od zera nie robię, ale jeśli chodzi o ulepszanie, mieszanie i eksperymentowanie to chyba jestem mistrzem :)

    Ale kiedyś robiłam mydełka i szybko mi przeszło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie mydła do kolejny punkt na liście 'to do'. Już nie mogę się doczekać :)

      Usuń
  4. Osobiście nie lubię się bawić w takie rzeczy i nie mam na nie czasu. Ale za to ufam im. Uważam że mogą , że są skuteczniejsze i bezpieczniejsze niż te produkowane na skalę masową, faszerowane wszystkim. Ale kosmetyki to jedno, mniejsze zło, gorzej jest ze spożywką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu muszę Cię niestety zaskoczyć, bo z kosmetykami wcale nie jest dużo lepiej niż ze spożywką...Producenci na każdym kroku karmią naszą skórę substancjami toksycznymi i rakotwórczymi. W tym tygodniu rozpoczynam na blogu serie wpisów 'Analiza skladu', więc zapraszam do śledzenia bloga :)

      Usuń
    2. W takim razie będę Cie śledzić!

      Usuń
  5. Bardzo lubię robić własne peelingi do ciała. Raz zrobiłam balsam do ust przy użyciu oleju kokosowego i różowego cienia do powiek. Olej rozpuscilam, wymieszałam z cieniem do powiek i przelalam do pustego pojemniczka po balsamie do ust z NIVEA. Włożyłam do lodówki i już nastepnego dnia miałam gotowy balsam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że ten Nivea już się skończył ;). Ja za kokosem w wersji solo nie przepadam, ale właśnie dopracowuję przepis na super odżywczy błyszczyk do ust, a przepis wkrótce na blogu :).

      Usuń
  6. kosmetyki naturalne interesują mnie ostatnio coraz bardziej, dlatego też wybrałam się niedawno na warsztaty. nniestety miało być robienie kosmetyków, a zmieszałyśmy tylko sól z aromatem lawendowym :D ot taka sól do kąpieli mi wyszła. mój pierwszy DIY. dlatego bardzo chętnie będę podpatrywała, co tworzysz, bo mój głód podczas warsztatów nie został zaspokojnony :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że ja go będę w stanie zaspokoić :)

      Usuń
  7. Fajny artykuł. Moja córka ostatnio zrobiła sama peeling do ust. Naprawdę bardzo fajny, usta są miękkie i nabierają naturalnego koloru. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peeling do ust do fajna sprawa, szkoda tylko, że taka niedoceniana. Ja używam regularnie.

      Usuń
  8. O kurcze! Jestem pod mega wrażeniem! Nie sądziłam, że samodzielnie można wykonać takie piękne kosmetyki !

    OdpowiedzUsuń
  9. wow! sama robisz takie cuda?? nigdy nie próbowałam robić kosmetyków sama a moja wiedza na ten temat jest zerowa, dlatego chętnie zgłębię tajniki tej "magii" :) już dziś dodaję sobie tego bloga do zakładki i będę Cię podglądać! A może masz coś specjalnego do mega suchej skóry? chętnie przygarnę pomysł..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama :) Pewnie, że mam coś dla suchej skóry. Tylko czasu mi brak, żeby wszystko wrzucić na bloga... Chodzi Ci o coś do twarzy czy ciała?

      Usuń
  10. Coś tam słyszałam kiedys o peelingu z cukrem, ale Twoje wskazówki z pewnością się przydadzą na przyszłość :-) wpis bardzo pomocny dla takich laików jak ja :-p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A przepis na peeling cukrowy też niedługo będzie :)

      Usuń
  11. Fajne, sporo o tym czytałam, choć ja nie mam cierpliwości i wolę te oryginalne, fikuśne pudełeczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. gratuluję talentu i cierpliwości do takich rzeczy ! Super sprawa ! Duże wrażenie wywarły na mnie musujące kule do kąpieli przepięknie Ci wyszły :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluje talentu i całkiem fajnego punktu zainteresowania . Ja zkolei chyba jestem trochę leniem , bo wole szybko iść ściągnąć coś z pułki i już mieć no Ale ! Każdy ma swoje hobby i nie ukrywam ,że trochę pozazdrościć można bo ile zaoszczędzić da się w ten sposób sama wiesz najlepiej :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja równiez jestem z tych leni, które wolą pójść do sklepu i kupić. Może kiedyś sama spróbuję coś sklecić ;)

    OdpowiedzUsuń

Nature by Me © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka