Pielęgnacja suchych i spierzchniętych ust






Przez lata zmagałam się z problemem spierzchniętych ust. Nie wiedziałam, co robię nie tak - z pomadką ochronną nie rozstawałam się nawet na 5 minut, kupowałam najróżniejsze (i najdroższe) mazidła, a moim ustom i tak było mało nawilżenia i ciągle pękały. I choć wciąż smaruje je kilka razy dziennie, to teraz raczej z przyzwyczajenia (lub chęci wypróbowania nowych pomadek, na punkcie robienia których mam ostatnio obsesję) niż potrzeby. Odkąd stosuję się do kilku zasad, problem spierzchniętych i popękanych ust już mnie nie dotyczy!


Odstaw pomadki z olejami mineralnymi


Jeśli zauważysz, że w skład Twojego kosmetyku do ust wchodzi choćby jeden z olejów mineralnych np. parafina czy wazelina, a Ty wciąż borykasz się z problemem suchych skórek, wyrzuć go do kosza. Substancje te bowiem tworzą nieprzepuszczalna barierę, powodując wysuszanie. I nawet, jeśli w Twojej pomadce są jakieś fajne substancje (np. masła czy oleje), oleje mineralne blokują im dostęp do ust. Niestety parafinę lub wazelinę znajdziecie w większości drogeryjnych sztyftów, ponieważ a) są tanie i b) dzięki powłoce, którą tworzą, masz wrażenie, że masz niesamowicie nawilżone, gładkie i odżywione usta. 

Kiedyś trafiłam na pomadkę, w której pokładałam wielkie nadzieje, ponieważ jako jedna z niewielu „działała” (a raczej tak mi się wtedy wydawało). Niestety po kilku miesiącach jakby nagle działać przestała, a problem spierzchniętych ust się nasilił. Wtedy tłumaczyłam sobie, że moje usta przyzwyczaiły się do tego kosmetyku i dlatego nie widzę już tak spektakularnych efektów (a raczej żadnych). Teraz już wiem, że to oleje mineralne wchodzące w skład mojego cudownego kosmetyku doprowadziły moje usta do opłakanego stanu. Ów specyfik tworzył powłokę dającą wrażenie gładkich ust, a tak naprawdę wysuszył mi je na wiór.

Użycie pomadek z olejami mineralnymi jest dla mnie uzasadnione tylko w jednym przypadku, tylko krótkotrwałe i tylko po uprzednim użyciu pomadki z odżywczymi olejami i masłami, czyli w zimie, na nartach, gdy przebywamy na dużym mrozie przez kilka godzin, ponieważ zapewniają one skuteczną ochronę w ujemnych temperaturach. 


W składzie szukaj olejów i maseł


Już wiesz, czego masz unikać. To teraz, co dobra pomadka powinna zawierać - przede wszystkim są to oleje, masła i woski. Maja one właściwości nawilżające, regenerujące, zmiękczające oraz wygładzające, a do tego stanowią  ochronę przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi.  Do moich ulubionych należą:

masło shea - naturalny emolient, stanowi doskonałą ochronę przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi, uelastycznia skórę
masło kakaowe - naturalny emolient szczególnie polecany do skóry przesuszonej, popękanej, ponieważ świetnie nawilża, łagodzi podrażnienia, przyspiesza regenerację skóry i hamuje procesy zapalne
olej jojoba - ma budowę chemiczną bardzo podobną do ludzkiego sebum, przyśpiesza regenerację komórek skóry, łagodzi stany zapalne
wosk pszczeli - zmiękcza i uelastycznia skórę, wpływa na konsystencje produktu – utwardza go i sprawia, że krem lepiej się rozsmarowuje
olej rycynowy - odżywia, regeneruje i wygładza

Fajnie, gdy pomadka ochronna zawiera też: 

lanolinę - ma podobny skład do warstwy lipidowej skóry ludzkiej, wygładza, natłuszcza, zmiękcza naskórek
ekstrakt z rumianku - ma właściwości przeciwbakteryjne, przeciwzapalne i przeciwgrzybicze
miód - nawilża, odżywia, regeneruje
witaminę E - jest silnym antyoksydantem, nawilża, wygładza, przedłuża trwałość produktów

Wykorzystaj domowe sposoby na piękne usta 

 

W każdej kuchni znajdą się produkty, które pomogą Ci w potrzebie, czyli np.:

oleje, np. oliwa z oliwek, olej kokosowy 
miód 
witaminy A i E (np. w formie kapsułek do kupienia w aptece) 
aloes

Wystarczy, że wszystkie te składniki wymieszasz ze sobą i masz gotową super regenerującą maseczkę do ust. Jeśli masz dodatkowo wosk pszczeli i masło shea, możesz w 15 minut zrobić sobie balsam do ust, który włożysz do torebki i będziesz miała zawsze pod ręką. Przepis na taki odżywczy błyszczyk znajdziesz TUTAJ.

Pamiętaj o peelingu


Przyznaj się, jak często robisz peeling ust? Podejrzewam, że niezbyt często. A powinnaś, bo naskórek na ustach musi być regularnie usuwany, tak samo jak w przypadku każdej innej części ciała. Jeśli tego nie zrobisz, suche skórki zablokują dostęp składnikom odżywczym i może się okazać, że problem popękanych ust nie zniknie nawet wtedy, gdy odstawisz pomadki z olejami mineralnymi i zastąpisz je naturalnymi produktami. Na rynku jest kilka fajnych peelingów do ust, jednak ja wybieram własnoręcznie robione. Ale o tym, już w następnym poście. 

Do zobaczenia! 💋😘


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Nature by Me © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka